piątek, 5 maja 2017
Litania loretańska | Modlitwa w drodze
Więcej niż litania.
Więcej niż muzyka.
Mlecze.
Kapliczka przydrożna.
Ławeczka.
Na ławeczce babcie w kolorowych chustach...
i Matka o twarzy jak polska ziemia czarnej...
Za Bratem Gabrielem
sobota, 8 kwietnia 2017
sobota, 4 lutego 2017
Muffinki piernikowe, marchewkowe, gruszkowe - notatnik aby nie zapomnieć
Przedstawiam kilka ciekawych przepisów na muffinki, dość często piekę z telefonem w ręce, jednak nie zapisuję przepisów. Teraz mam chwilkę czasu więc wkleję te przepisy zanim je przepiszę do mojego kulinarnego notesika :)
MUFFINKI PIERNIKOWE I (tych nie piekłam, ale przepis wydaje mi się bardzo ciekawy)
Składniki
MUFFINKI PIERNIKOWE I (tych nie piekłam, ale przepis wydaje mi się bardzo ciekawy)
Składniki
- 200 g mąki
- 150 g drobnego cukru
- 1 łyżka przyprawy piernikowej
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej lub zbożowej
- 1 łyżka cukru wanilinowego
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 75 ml mleka
- 1 i 1/2 łyżki miodu
- 125 ml oleju roślinnego
- 150 ml maślanki
- 2 małe jajka
- 1 i 1/2 łyżki wódki orzechowej, rumu lub mleka
KREM MASCARPONE Z CYNAMONEM
- 250 g mascarpone (zimnego)
- 125 ml śmietanki kremówki 30% (zimnej)
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 op. cukru wanilinowego
- 2 łyżki cukru pudru
DEKORACJA
- owoc granatu
- opcjonalnie: osłonki świąteczne na papilotki
PRZYGOTOWANIE
MUFFINKI PIERNIKOWE
- Przygotować formę na muffiny i wyłożyć ją 12 papilotkami. Piekarnik nagrzać do 180 stopni C.
- Do dużej miski wsypać mąkę, dodać cukier, przyprawę piernikową, kawę, cukier wanilinowy, cynamon, proszek do pieczenia, sodę oraz odrobinę soli. Dokładnie wymieszać.
- Do rondelka wlać mleko z miodem, wymieszać i podgrzać do rozpuszczenia.
- Do czystej miski wlać olej, maślankę, dodać jajka oraz wódkę, rum lub mleko. Wlać mieszankę mleka i miodu i wymieszać rózgą lub zmiksować.
- Przelać mokre składniki do suchych i wymieszać lub zmiksować na jednolitą masę bez grudek mąki.
- Ciasto wlać do papilotek, wstawić do piekarnika, piec przez ok. 20 minut lub do suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić. Założyć osłonki ozdobne jeśli mamy.
KREM MASCARPONE Z CYNAMONEM
- Mascarpone, śmietankę, cukier wanilinowy i cukier puder umieścić w misce i ubijać aż powstanie gładki, gęsty i puszysty krem (ok. 2 minuty). Na koniec zmiksować z cynamonem.
- Wyłożyć na babeczki za pomocą rękawa cukierniczego, posypać owocem granatu.
WSKAZÓWKI
Krem można wycisnąć na kształt choinki i dodatkowo posypać posiekanymi niesolonymi pistacjami lub kolorową posypką.
Źródło: http://www.kwestiasmaku.com/przepis/muffinki-piernikowe (ostatnio widziane luty 2017)
Muffinki piernikowe z powidłami śliwkowymi (moja popisówka, można dodać również powidła w innym smaku)
Składniki (12 sztuk):
- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 3/4 szklanki cukru
- 2,5 łyżki przyprawy korzennej (do piernika)
- 2 łyżki kakao
- 2 jajka
- 250 ml mleka
- 1/2 szklanki oleju
- mały słoiczek powideł śliwkowych (po 1 czubatej łyżeczce na muffinkę)
+ cukier puder do posypania
W jednej misce mieszamy składniki mokre tj. mleko, olej i jajka, a w drugiej suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, kakao i przyprawę do piernika. Składniki suche dodajemy do mokrych, mieszamy do połączenia składników. Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, do każdej papilotki nakładamy ciasto do ok. 1/2 jej wysokości, następnie nakładamy czubatą łyżeczkę powideł śliwkowych i przykrywamy je ciastem piernikowym (całość powinna zajmować ok. 3/4 wysokości papilotki). Pieczemy 20 minut w temperaturze 190 stopni. Po wyjęciu z piekarnika, studzimy muffinki w foremce przez ok. 10 min, następnie przekładamy je na kratkę. Wystudzone babeczki posypujemy cukrem pudrem.
Żródło: http://my-happykitchen.blogspot.com/2014/12/muffinki-piernikowe-z-powidami.html (ostatnio widziane: luty 2017)
Muffinki marchewkowe I
Składniki
- 4 średnie marchewki (2 szklanki startej)
- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- szczypta soli
- przyprawy w proszku: 1 łyżeczka cynamonu, 1/2 łyżeczki imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 3/4 szklanki oleju roślinnego
- 3 duże jaja lub 4 mniejsze
- 1 szklanka brązowego cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
LUKIER
- 1 i 1/4 szklanki cukru pudru
- 3 łyżeczki drobno startej skórki z pomarańczy
- 2 - 4 łyżki wyciśniętego soku z pomarańczy
MARCHEWKOWE RURKI
- 1 duża i gruba marchewka
- 1 szklanka wody
- 1 szlanka cukru
PRZYGOTOWANIE
- Piekarnik nagrzać do 180 stopni, kratkę metalową umieścić w jego środkowej części. Marchew obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, odmierzyć 2 szklanki. Do miski przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, sodą, solą oraz z przyprawami.
- W drugiej, większej misce wymieszać (rózgą lub mikserem na wolnych obrotach): olej, jajka, cukier, tartą marchewkę, ekstrakt z wanilii. Następnie wymieszać za pomocą łyżki z mieszaną z mąki.
- Masę wyłożyć do papilotek umieszczonych w formie lub w jednorazowych papilotkach, ustawić na kratce w piekarniku i piec przez 25 minut (aż patyczek włożony w środek ciastka będzie czysty).
- W międzyczasie przygotować lukier: wymieszać cukier puder ze skórką i 2 łyżkami soku z pomarańczy. W razie potrzeby dolać więcej soku aby uzyskać odpowiednio gęstą konsystencję lukru.
- Ciasteczka wyjąć z piekarnika, a po 10 minutach wyłożyć (wciąż w papilotkach) na kratkę do całkowitego ostudzenia. Jak trochę przestygną wierzch ciasteczek maczać w lukrze i dekorować rurkami z marchewki (sposób przygotowania - poniżej). Podawać jak lukier nieco zastygnie.
MARCHEWKOWE RURKI
- Marchewkę umyć i oskrobać. Obierać cienkie i długie warstwy marchewki obieraczką do warzyw. Wybrać około 15 najładniejszych i najszerszych pasków.
- Zagotować wodę z cukrem, mieszając aż cukier się rozpuści. Dodać paski marchewki i gotować na wolnym ogniu bez przykrycia przez 15 minut. Przelać przez sitko i pozostawić na nim marchewki na 15 minut.
- Piekarnik nagrzać do 105 stopni. Paski marchewki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez około 30 minut aż będą suche, ale jeszcze możliwe do formowania. Nie wyłączać piekarnika.
- Nawijać paski marchewki na koniec drewnianej łyżki formując je w spiralki. Zdejmować z łyżki i układać z powrotem na blaszce łączeniem do spodu. Piec przez 30 do 45 minut, wyjąć z piekarnika i pozostawić na blaszce do całkowitego ostudzenia.
Źródło: http://www.kwestiasmaku.com/desery/muffiny_cupcakes/ciasteczka_marchewkowe/przepis.html (ostatnio widziane: luty 2017)
Muffinki marchewkowe II (też robiłam)
Ciasto
- 3-4 średniej wielkości marchewki
- 250 g mąki
- 125 g masła
- 125 g cukru
- 3 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/2 łyżeczki mielonego imbiru
- szczypta gałki muszkatołowej
- szczypta kardamonu
Lukier
- 150 g cukru pudru
- 2-3 łyżki wody przegotowanej
Wykonanie
- W misce wymieszaj mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i wszystkie przyprawy.
- Marchew obierz i zetrzyj na tarce o średnich oczkach.
- Masło rozpuść w garnku. Jajka roztrzep widelcem i wymieszaj z przestudzonym masłem i startą marchewką.
- Do sypkich składników dodaj masę marchewkową i wymieszaj łyżką.
- Blachę do muffinek wyłóż papilotkami, do każdej papilotki nałóż ciasto do około 3/4 jej wysokości.
- Piecz w temperaturze 180 stopni przez około 20-25 minut. Pod koniec pieczenia dla pewności sprawdź ciasto przy pomocy patyczka, jeśli jest na nim przyklejone ciasto, trzeba jeszcze trochę podpiec muffiny.
- Muffiny wyjmij z pieca pozostaw do przestudzenia.
- W tym czasie przygotuj polewę – cukier puder utrzyj z odrobiną przegotowanej wody na gładki lukier. Wystudzone muffiny posmaruj lukrem. Możesz podawać udekorowane startą marchewką.
Źródło: http://www.zajadam.pl/deser/muffiny-marchewkowe (ostatnio widziane: luty 2017)
Muffinki gruszkowe z cynamonem
Składniki (wychodzi 12 dużych muffinek lub 18 mniejszych):
Gruszki zasypujemy łyżeczką cynamonu i mieszamy. W jednej misce mieszamy składniki mokre tj. mleko, olej lub masło, jajka i ekstrakt, w drugiej zaś suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i łyżeczkę cynamonu. Składniki suche dodajemy do mokrych, wrzucamy gruszki i mieszamy do połączenia składników. Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, do każdej papilotki nakładamy ciasto do ok. 3/4 jej wysokości. Posypujemy delikatnie każdą babeczkę mieszanką cukru z cynamonem.
Pieczemy 20 - 25 min (aż się zezłocą) w temperaturze 190 stopni. Po wyjęciu z piekarnika, studzimy muffinki w foremce przez ok. 10 min, następnie przekładamy je na kratkę.
- 3/4 szklanki mleka
- 1/2 szklanki oleju lub rozpuszczonego, wystudzonego masła
- 3 jajka
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 1 i 1/2 szklanki mąki
- 1/2 szklanki cukru (użyłam trzcinowego)
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cynamonu
- 2 gruszki (obrane i pokrojone w kostkę)
Gruszki zasypujemy łyżeczką cynamonu i mieszamy. W jednej misce mieszamy składniki mokre tj. mleko, olej lub masło, jajka i ekstrakt, w drugiej zaś suche: mąkę, cukier, proszek do pieczenia i łyżeczkę cynamonu. Składniki suche dodajemy do mokrych, wrzucamy gruszki i mieszamy do połączenia składników. Blachę do muffinek wykładamy papilotkami, do każdej papilotki nakładamy ciasto do ok. 3/4 jej wysokości. Posypujemy delikatnie każdą babeczkę mieszanką cukru z cynamonem.
Pieczemy 20 - 25 min (aż się zezłocą) w temperaturze 190 stopni. Po wyjęciu z piekarnika, studzimy muffinki w foremce przez ok. 10 min, następnie przekładamy je na kratkę.
Źródło: http://my-happykitchen.blogspot.com/2013/10/muffinki-gruszkowe-z-cynamonem.html (ostatnio widziane: luty 2017)
Muffinki bananowo czekoladowe
INGREDIENTS
3 ripe bananas
2 eggs
½ cup Greek yogurt
½ cup milk of choice (we used almond milk)
½ cup maple syrup
1 teaspoon vanilla
1 cup of whole wheat flour
½ cup dark cocoa powder
1 teaspoon baking soda
½ teaspoon salt
½ cup dark chocolate chips
PREPARATION
1. Preheat oven to 350˚F/180˚C.
2. Mash bananas in a large bowl. Add eggs and combine thoroughly. Then mix together remaining wet ingredients: greek yogurt, milk, maple syrup, and vanilla.
3. Next, add in dry ingredients and mix until fully incorporated. Fold chocolate chips into the mixture.
4. Pour mixture into a greased muffin tin, filling each up about ⅔ full.
5. Bake for 30-35 minutes, or until a toothpick comes out clean from the center of the muffin. Allow to cool for 10 minutes.
6. Enjoy!
SKŁADNIKI
3 dojrzałe banany
2 jajka
½ szklanki jogurtu greckiego
½ filiżanki mleka z wyboru (użyliśmy mleko migdałowe)
½ filiżanki syropu klonowego
1 łyżeczka wanilii
1 szklanka mąki pszennej
½ szklanki ciemnego kakao w proszku
1 łyżeczka sody
½ łyżeczki soli
½ szklanki ciemne czekoladę
PRZYGOTOWANIE
1. Rozgrzej piekarnik do 350F / 180˚C.
2. Mash bananów w dużej misce. Dodać jajka i połączyć dokładnie. Następnie wymieszać pozostałe składniki mokre: grecki jogurt, mleko, syrop klonowy i wanilii.
3. Następnie, dodać suche składniki i wymieszać, aż w pełni włączone. Fold czekoladę do mieszaniny.
4. Wlej ciasto do natłuszczonej eklery cyny, wypełniając każdy po około ⅔ pełny.
5. Piec przez 30-35 minut, aż wykałaczka wychodzi czysta od centrum muffin. Pozostawić do ostygnięcia na 10 minut.
6. Enjoy!
Żródło: https://www.buzzfeed.com/mercedessandoval/these-dark-chocolate-banana-bread-muffins-are-the-best-healt
niedziela, 24 kwietnia 2016
Emeli Sandé - Read All About It (pt III) [Lyrics On Screen]
Słuchając tej piosenki wiem, że wszystko będzie dobrze. Byłam, Byłeś, Jesteśmy i Będziemy... Razem a jednak osobno... Czy w końcu wyprostujemy wszystko i zaufamy sobie na nowo? Wrócisz, a tym samym odejdziesz, odejdziesz a tym samym wrócisz? Wszystko, dosłownie wszystko zależy od Ciebie, Teraz, tylko od Ciebie.
Wróć do Nas
"Lets get the tv and the radio
To play our tune again
It's bout time we got some airplay of our version of events
There's no need to be afraid
I will sing with you, my friend
Come on, come on"
Wróć do Nas
"Lets get the tv and the radio
To play our tune again
It's bout time we got some airplay of our version of events
There's no need to be afraid
I will sing with you, my friend
Come on, come on"
niedziela, 6 marca 2016
Michał Szpak - Color Of Your Life (Eurovision 2016 Poland) Polish candidate
Słuchając tego myślę o mojej tęsknocie. Szczerze mówiąc, gdy tego słucham przechodzą prze zemnie ciarki. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła się tym podzielić z moją Tęsknotą...
sobota, 5 marca 2016
Słowo o stygmatyzacji i szacunku
Dzisiaj chciała bym rozważyć kwestię szacunku, który należy się każdej osobie. Często mamy przyjaciół, dokąd wszystko jest w porządku, oni są przy nas, kiedy jednak coś złego się stanie, dotknie nas choroba, lub co gorsze sami coś zrobimy... Nagle zostajemy sami, są przy nas nieliczni, z podających się za naszych przyjaciół.
Dlaczego to piszę? Czy chodzi o mnie? poniekąd tak. W moim życiu są przyjaciele, ale nieliczni trwają w ciężkich chwilach.
Każdemu należy się szacunek i godność osoby ludzkiej, każdy z nas zasługuje na uwagę i pomoc najbliższych. Nikt nie powinien być kreślony, kiedy powinie mu się noga i upadnie, nawet najniżej.
Tak na prawdę chodzi mi o kogoś bliższego nawet niż przyjaciela. W miniony poniedziałek otrzymałam wiadomość, że został aresztowany. Wiele pytań i myśli przewinęło się w mojej głowie. Pomyślałam, że zrobił coś, musi ponieść karę, odsiedzi i wyjdzie.
Na drugi dzień poszłam tam, okazało się że podał moją osobę do kontaktu, tak więc udało mi się rozmawiać z dyrektorem i wychowawcą. Czy to duże przewinienie? Okazało się że miał kilka kar, które się zsumowały. Ważne jest to, że około rok temu dokonała się w nim przemiana, i te kary jeszcze z przed czasu obecnego.
Jak to jest, że gdy osoby, które uważał za przyjaciół i jako ważne, odwróciły się od niego? Kilka osób zostało przy nim, które pytają o niego, chcą jakoś pomóc.
Widzieliśmy się, rozmawialiśmy... Poprosił o Pismo Święte, lub o samą ewangelię Świętego Marka... Zdębiałam, odpowiedziałam, że właśnie ją czytam. Nastąpiła chwila konsternacji. Czy to jest znak od Boga? Tu jest bardzo trudna kwestia.
Boję się o Niego, aby się tam nie stoczył, czy sobie poradzi? Na pewno. Tylko kto wróci na wolność? Osoba odmieniona? Czy może raczej kombinator, który podświadomie będzie czynił wszystko aby tam powrócić? Wszystko okaże się w czerwcu, może lipcu... 7 Czerwca wraca TU!
poniedziałek, 22 lutego 2016
Nawet na rozmowach o pracę trzeba uważać, aby nie stworzyć pozoru...
Tak jak pisałam Wam ostatnio, szukam pracy. około dwa tygodnie temu byłam w Warsztacie Terapii Zajęciowej w jednym z małopolskich miast na rozmowie o pracę. Bardzo chciałam dostać tę pracę, ze względu na to, że tam mogła bym wreszcie robić dwie rzeczy które bardzo kocham - pomoc ludziom, a także wykorzystanie tkaniny i innych sztuk użytkowych w terapii. Mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że rozmowa wypadła dobrze, to była pierwsza rozmowa o prace tak poważna i tak długo trwająca. Zadawane mi były pytania bardzo konkretne, o bardzo konkretne sytuacje. Nie odpowiadałam książkami, lecz doświadczeniem nabytym na praktykach i wolontariatach, mówiłam co robiłam w konkretnych podobnych sytuacjach. Rozmowa trwała około 40 min.
Już na drugi dzień wiedziałam, że nie dostanę tej pracy. Przeglądając podobne oferty natrafiłam na ofertę pracy właśnie z tego warsztatu dodaną kilka godzin wcześniej.
W ostatni piątek zadzwonił telefon, był to kierownik Warsztatu i teraz streszczę rozmowę:
- "Po rozmowie z panią byłem całkowicie na tak, chciałem panią przyjąć, ale pani nie przyjmę ponieważ nie zaczyna się współpracy od kłamstwa",
- w którym momencie pana okłamałam?
- "Powiedziała pani, że przyjechała pani autokarem który wysadził panią z boku warsztatów, a przyjechała pani samochodem"
Absurd!!! Dlaczego? - mój tata wracając z dodatkowej weekendowej pracy, miał po drodze by wjechać do tego miasta gdzie miałam rozmowę, by zabrać moje tkaniny do domu, pokazywałam je podczas rozmowy. Z jednej strony Tata chciał mnie wesprzeć, a z drugiej mi pomóc. Miałam kilka spraw do załatwienia w Tarnowie i w jego okolicach, chodziło tylko o to by nie zawadzały mi one.
Moja opinia dotycząca opisywanej sytuacji nie jest jednoznaczna, z jednej strony ucieszyłam się z takiego obrotu sprawy, ponieważ natrafiając na takiego pracodawcę, miała bym pod górkę cały czas, nie wiadomo kiedy czego mógłby się doczepić. Z drugiej strony ta sytuacja jest w moim mniemaniu bardzo absurdalna. Patronem tego WTZu jest jeden ze współczesnych świętych, a jak widać kierownik najwyraźniej nie postępuje zgodnie z nauką patrona, pracuje on z osobami niepełnosprawnymi. Ciekawi mnie jakie są relacje interpersonalne pomiędzy pracownikami i jak są tam traktowani klienci.
Zrozumiałe jest też to, że Każdy szef chce mieć pod swoimi skrzydłami profesjonalistów, ale jeśli sam nie jest profesjonalistą i nie umie podać prawdziwego powodu nieprzyjęcia do pracy i potrafi najzwyczajniej oczernić nie doszukując się prawdy, to nigdy nie stworzy zespołu profesjonalistów.
W tym zawodzie, niestety nie jest profesjonalny ktoś z kilkoma fakultetami, ze znajomością kilku języków obcych, lecz profesjonalistą zawsze będzie osoba sprawiedliwa mająca podejście do człowieka.
niedziela, 21 lutego 2016
sobota, 20 lutego 2016
Szukamy pracy, zmiany i inny charakter bloga
Dawno nie pisałam, widzę tu pewne braki, potrzebę sformatowania, a także zmiany charakteru bloga.
Nie będę w nim wylewała szczegółów z mojego prywatnego życia, ponieważ nie jest to miejsce do tego (jak dawniej to było). Okazuje się, że internet jest kopalnią personalnej wiedzy przez nieopatrzny post, czy ruch bardzo łatwo można skrzywdzić siebie lub kogoś. Dlatego także sama będę uważać na to co piszę i o kim. Jeżeli zaś zdecyduję się opisać jakąś w moim mniemaniu dziwną, absurdalną sytuację, to będzie to szczerą prawdą.
Blog będzie w dużej mierze ukierunkowany na sztukę artystyczną - przez ostatni rok stałam się arte-terapeutką :), na razie poszukuję pracy i kończę studia.
Bardzo ciężko jest o pracę w zawodzie, mimo to nie uważam moich wyborów za złe. Były one jak najbardziej trafione, ponieważ kończąc każdy z wybranych prze zemnie kierunków, nadal pozostaję sobą. Znam swoją wartość i swojej pracy. Niestety jednak, podczas przyjęć do pracy króluje przede wszystkim nepotyzm, jeśli niema się "pleców", bądź znajomości to daleko się nie zajdzie.
Wielokrotnie spotykam się z sytuacjami, gdzie są otwarte drzwi na pracowników, po czym okazuje się, że np. wynagrodzenie jest niewspółmierne z wykonywaną pracą (często mniej niż średnia krajowa i umowa zlecenie), inne sytuacje wskazują na poszukiwanie pracowników ze względu na mobbing.
Szczytem wszystkiego była pewna rozmowa telefoniczna z informacją zwrotną, po rozmowie o pracę, na której mi bardzo zależało! O tym w następnym poście.
czwartek, 29 stycznia 2015
Moje tęsknoty...
Nie pisałam, fakt. Co się stało, byłam szczęśliwa, Jestem
Piotr....
Zadufany w sobie wariat, którego kocham.... Kocham Prawda.... Tak na prawdę biedny samotny człowiek. Samotny i stłamszony, żyje spłacając długi swoich rodziców, nie umie żyć, przeciwstawić się, jest zamknięty niczym niewolnik XXI wieku. Najgorsze jest to, że nie umie podjąć męskiej decyzji i zamknąć drzwi z drugiej strony, pójść na swoje, obronić się, dostać prace, znaleźć mieszkanie. Nawet pieniądze są mu zabierane, za pracę nie dostaje należnych gratyfikacji, a jego matka jest hipokrytką. Niby chce aby się usamodzielnił, obronił... ale zamyka go w domu, odcina od świata. A On? odpiera wszelką możliwość pomoc, jak tłumaczy: "Jakby nie było, to moja matka, Ona mnie urodziła".
A Ja?
Ja chciała bym stałości, prawdziwości... Być z kimś, a nie obok... i nie rywalizować z głupszymi i mniej wykształconymi ode mnie. Prościej? Tęsknię za prawdziwą miłością i za Nim...
Piotr....
Zadufany w sobie wariat, którego kocham.... Kocham Prawda.... Tak na prawdę biedny samotny człowiek. Samotny i stłamszony, żyje spłacając długi swoich rodziców, nie umie żyć, przeciwstawić się, jest zamknięty niczym niewolnik XXI wieku. Najgorsze jest to, że nie umie podjąć męskiej decyzji i zamknąć drzwi z drugiej strony, pójść na swoje, obronić się, dostać prace, znaleźć mieszkanie. Nawet pieniądze są mu zabierane, za pracę nie dostaje należnych gratyfikacji, a jego matka jest hipokrytką. Niby chce aby się usamodzielnił, obronił... ale zamyka go w domu, odcina od świata. A On? odpiera wszelką możliwość pomoc, jak tłumaczy: "Jakby nie było, to moja matka, Ona mnie urodziła".
A Ja?
Ja chciała bym stałości, prawdziwości... Być z kimś, a nie obok... i nie rywalizować z głupszymi i mniej wykształconymi ode mnie. Prościej? Tęsknię za prawdziwą miłością i za Nim...
sobota, 11 stycznia 2014
This is the life
Dla czytelników, teraz będę częściej. Życie powoli zaczyna się układać. Jak będzie dalej? zobaczymy.
Na razie są egzaminy i sesja. Wyjątkowo trudno w tym semestrze!!! Wynika to z tego że mam chyba więcej czasu i ciężko jest mi się zorganizować.
niedziela, 20 października 2013
Jest tylko tępy ból istnienia...
Dla Was perełka na dobranoc... Osobiście dla mnie zapiera dech w piersiach... Jakie to mądre i autentyczne, nie widzieliśmy się już 20 dni.. tak po prostu tęsknię
Północ nie daje snu tej nocy
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy
I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia
Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę
Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy
I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia
Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę
Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze
piątek, 13 września 2013
Dziękuję za Twój Dar
Gdy kolejny dzień szaleństwem zmęczy się,
gdy odejdzie znów drażniący miasta zgiełk.
Jak co wieczór w Twoim cieple skryje się,
aby znów dla Ciebie pisać wiersz.
Dzięki za Twój dar,on sprawia,że z każdym
dniem bezpieczniej czuję się
Dzięki za to,że dobrze czy źle,
sobą wciąż obdarowujesz mnie
Nie wielu dane jest w swym cieple leczyć się
Celebrować wciąż jak święto każdy dzień.
W oczach czytać to,co drugi mówić chce,
mieć to szczęście,że ktoś obok jest..
(Bogusław Mec)
środa, 11 września 2013
Piotr...
Od moich ostatnich majowych wpisów wiele się zmieniło, tak wiele się działo, że nie miałam głowy do pisania!!!
Obroniłam się w lipcu i zarekrutowałam się na studia magisterskie, oraz Artyterapię. Będę miała od października dużo nauki.
W życiu osobistym... Hm... Okazało się że to nie była miłość. A może? w każdym razie jak wytłumaczyć wszystko po kolei? tak aby się nie zgubić i nie zakręcić w opowieści o tym co się przeżyło? W czerwcu odbywał się w Krakowie Festiwal Zaczarowanej Piosenki, organizowany przez fundację Anny Dymnej Mimo Wszystko. Zostałam zaproszona przez Piotra...
Piotr... Prawnik z wykształcenia, 26 lat, wolontariusz, poznany w DPSie... oczytany, umiejący tańczyć, mający zakorzenienie w rodzinie, oraz fundamenty wiary.... - KSIĄŻĘ Z BAJKI, IDEAŁ MĘŻCZYZNY... I w tedy wszystko się zaczęło. Tak naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia, już od pierwszego naszego spotkania oboje wiedzieliśmy...
Dużo mam do opisania. Wolny czas spędzamy razem, najczęściej na wycieczkach, na spacerach.
Andrzej, chyba się pogodził z Tym, że z nim nie jestem i nigdy nie będę, poważy problem który się pojawił, to taki że od sierpnia mieszka w moim mieście, z nadzieją że z nim będę...
Teraz wiem czym jest miłość... Miłość to: zaufanie, odpowiedzialność za drugą osobę oraz współdziałanie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne decyzje...
Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim, ważne jest to, że kochają się dwie osoby i nawzajem szanują.
Obroniłam się w lipcu i zarekrutowałam się na studia magisterskie, oraz Artyterapię. Będę miała od października dużo nauki.
W życiu osobistym... Hm... Okazało się że to nie była miłość. A może? w każdym razie jak wytłumaczyć wszystko po kolei? tak aby się nie zgubić i nie zakręcić w opowieści o tym co się przeżyło? W czerwcu odbywał się w Krakowie Festiwal Zaczarowanej Piosenki, organizowany przez fundację Anny Dymnej Mimo Wszystko. Zostałam zaproszona przez Piotra...
Piotr... Prawnik z wykształcenia, 26 lat, wolontariusz, poznany w DPSie... oczytany, umiejący tańczyć, mający zakorzenienie w rodzinie, oraz fundamenty wiary.... - KSIĄŻĘ Z BAJKI, IDEAŁ MĘŻCZYZNY... I w tedy wszystko się zaczęło. Tak naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia, już od pierwszego naszego spotkania oboje wiedzieliśmy...
Dużo mam do opisania. Wolny czas spędzamy razem, najczęściej na wycieczkach, na spacerach.
Andrzej, chyba się pogodził z Tym, że z nim nie jestem i nigdy nie będę, poważy problem który się pojawił, to taki że od sierpnia mieszka w moim mieście, z nadzieją że z nim będę...
Teraz wiem czym jest miłość... Miłość to: zaufanie, odpowiedzialność za drugą osobę oraz współdziałanie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne decyzje...
Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim, ważne jest to, że kochają się dwie osoby i nawzajem szanują.
piątek, 30 sierpnia 2013
Nieobecność...
Gdy gubię się w mieście
Już na skrzyżowaniu
Kiedy smutny jadę
W gorącym tramwaju
Gdy szarpię się w tłumie
Bo brak mi nadziei
Kiedy wszystko męczy
I tyle już dzieli
Wtedy rośnie w mych snach
Gałązka z Bieszczadów
Woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Bieszczadzkich Aniołów
Znalazłem ją kiedyś
Gdy byliśmy razem
Może anioł ją zgubił
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy świat coraz większej
dostaje zadyszki
gdy od znajomych
nie przychodzą listy
Gdy w kawiarni mroczno
i kawa już zimna
zawsze są Bieszczady
więc rosną mi skrzydła
Znowu kwitnie w mych snach
gałązka z Bieszczadów
woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Szukam jej uparcie
w Bieszczadach się skryła
a kiedy ją znajdę
będziesz ze mną miła
(SDM - Bieszczadzka gałązka)
Już na skrzyżowaniu
Kiedy smutny jadę
W gorącym tramwaju
Gdy szarpię się w tłumie
Bo brak mi nadziei
Kiedy wszystko męczy
I tyle już dzieli
Wtedy rośnie w mych snach
Gałązka z Bieszczadów
Woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Bieszczadzkich Aniołów
Znalazłem ją kiedyś
Gdy byliśmy razem
Może anioł ją zgubił
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy świat coraz większej
dostaje zadyszki
gdy od znajomych
nie przychodzą listy
Gdy w kawiarni mroczno
i kawa już zimna
zawsze są Bieszczady
więc rosną mi skrzydła
Znowu kwitnie w mych snach
gałązka z Bieszczadów
woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Szukam jej uparcie
w Bieszczadach się skryła
a kiedy ją znajdę
będziesz ze mną miła
(SDM - Bieszczadzka gałązka)
czwartek, 23 maja 2013
...
Boję się zaufać, zbyt wiele mnie to kosztuje. Nie umiem się zmienić. Nie chcę nikogo skrzywdzić. Nie mogę oceniać nikogo. Czuję się czarowana, ale nie dam się owinąć wokół palca... Myślę, że ktoś mnie oszukuje...
poniedziałek, 20 maja 2013
Fragment listu..
Drogi...
Najgorsze jest oczekiwanie, oczekiwanie na moment, kiedy znów przyjedziesz, kiedy znów na dworcu ukradkiem pocałujesz mnie w szyję. Na chwilę, kiedy znów będziemy razem. Kiedy będzie można pójść razem na spacer, na chwilę rozmowy. Co z tego że widzę Cię na skypie? Czekam na moment, kiedy mnie przytulisz, kiedy znów połączą się nasze usta. I oboje zastygniemy z myślą, aby ta chwila została na zawsze... A później i tak wyjedziesz. ale i tak czekam, czekam z nadzieją, że kiedyś zostaniemy razem na zawsze.
Życie nadzieją, że w końcu Będziesz dodaje mi sił...
Najgorsze jest oczekiwanie, oczekiwanie na moment, kiedy znów przyjedziesz, kiedy znów na dworcu ukradkiem pocałujesz mnie w szyję. Na chwilę, kiedy znów będziemy razem. Kiedy będzie można pójść razem na spacer, na chwilę rozmowy. Co z tego że widzę Cię na skypie? Czekam na moment, kiedy mnie przytulisz, kiedy znów połączą się nasze usta. I oboje zastygniemy z myślą, aby ta chwila została na zawsze... A później i tak wyjedziesz. ale i tak czekam, czekam z nadzieją, że kiedyś zostaniemy razem na zawsze.
Życie nadzieją, że w końcu Będziesz dodaje mi sił...
Subskrybuj:
Posty (Atom)


