piątek, 8 marca 2013
czwartek, 7 marca 2013
Prywatnie
Czas trochę posprzątać w życiu, teraz zabieramy się do ciężkiej pracy...
O życiu pomyślę jak się obronię, jak wymyślę inne studia. Troszeczkę czuję pustkę w sobie. Nie mam nowych motywów na tkaninę, nie mam ani pomysłu na życie. Coś niedobrego się dzieje ze mną.
Gdzie będę pracować po studiach. W tym kraju nie będzie pracy dla ludzi z moim wykształceniem.
Koniec...
O życiu pomyślę jak się obronię, jak wymyślę inne studia. Troszeczkę czuję pustkę w sobie. Nie mam nowych motywów na tkaninę, nie mam ani pomysłu na życie. Coś niedobrego się dzieje ze mną.
Gdzie będę pracować po studiach. W tym kraju nie będzie pracy dla ludzi z moim wykształceniem.
Koniec...
środa, 6 marca 2013
wiosna, przez małe "w"
Oj sypie się sypie, pomyśleć że wiosna idzie. Dla kogo ta wiosna? Dla dziwnych ludzi, którzy zakochują się w sobie, myślą że wiecznie będą razem, a później się posypie wszystko. Zupełnie wszystko. LUDZIE OBUDŹCIE SIĘ!!! Nie patrzcie przez różowe okulary, zobaczcie od razu wady i zalety. Pomyślcie...
piątek, 1 marca 2013
NIe dobrze /:
Dzisiaj? Dziś jestem czekaniem i tęsknotą, za czymś czego niema a powinno być...
Taka pustka. Świadomie odeszłam od wartości, nie wiem jak wrócić. Czuje się naciskana przez innych. Dodatkowo relacje z innymi zaczynają być chore, sama się gmatwam w sobie. Coś jest chyba nie tak.
Ale....
Artystycznie jestem do przodu, tym się cieszę. Ale, ale, ale... Ciągle te nieszczęsne ALE...
Taka pustka. Świadomie odeszłam od wartości, nie wiem jak wrócić. Czuje się naciskana przez innych. Dodatkowo relacje z innymi zaczynają być chore, sama się gmatwam w sobie. Coś jest chyba nie tak.
Ale....
Artystycznie jestem do przodu, tym się cieszę. Ale, ale, ale... Ciągle te nieszczęsne ALE...
środa, 20 lutego 2013
Tęsknota
Zakapiory, Zakapiorzy, Zakapiorowie Bieszczadzcy, Osoby, które osiedliły się w Bieszczadach, tam żyją bez względu na warunki, Są to niezwykli ludzie... Dlaczego? To jest zupełnie inna kultura, inna wiara. Bardzo prawa, są to osoby najbardziej uczciwe na świecie, najbardziej uduchowieni, żyjący najbliżej natury, dla nich wartości chrześcijańskie nie są abstrakcją. Żyjąc w przyrodzie najprościej jest zobaczyć piękno stworzenia, które nie jest zamącone miejską cywilizacją, pustymi mediami.
Bieszczadzkie Anioły, bo też tak się nazywają Zjechały się z całej polski, by osiedlić się w Bieszczadach. Tworzą swoją sztukę, z której żyją. To jest całkiem inne życie.
A teraz Plakat, o którym powyżej wspomniałam, Bardzo chciała bym wziąć udział w tym zlocie... Cud!!!
poniedziałek, 18 lutego 2013
Walentynki... Życie, a nie jeden dzień
W odpowiedzi na komentarz
Wydaje mi się Droga Agatko, że zamysł walentynek jest sam w sobie dobry. Ale smutne jest to, że w dzisiejszym świecie łączy się z obłudą. Bardzo często spotykam się z takimi ludźmi, którzy żyją ze razem. Razem, ale czy na pewno razem? Nie!
Żyją w czterech ścianach, w jednym domu, ale nawet się nie znają. Każdy zamknięty w sobie, każdy ma swoje życie, mimo że razem, to jednak są osobno. I właśnie wtedy walentynki są bardzo obłudne. Jeden dzień są ze sobą razem, zdarza się, że nie umieją ze sobą rozmawiać, nie mają wspólnych tematów, spraw, zainteresowań. Jedynym wspólnym tematem jest utrzymanie domu, rachunki, szkoła dzieci.
A gdzie są ONI? Tacy zakochani jak się poznali?
Obłudne jest załatwienie walentynek jednym kwiatkiem, byle by było...
Wiadomo gest jest miły, pod warunkiem że jest zapieczętowaniem całego życia, codziennej relacji dwóch osób, Bycia ze sobą... WALENTYNKI TRWAJĄ CAŁE ŻYCIE, A NIE TYLKO PRZEZ JEDEN DZIEŃ!!!
Jeśli naprawdę kogoś kochasz chcesz dać mu prezent, to nie idziesz do sklepu i nie kupujesz byle czego. Zastanawiasz się dłłługo, lub wiesz od razu co potrzebuje ukochana osoba. Jeśli chcesz zrobić sam/a prezent to co robisz?
Czuje się skrytykowana, że upiekłam byle ciastko... :(
Najpierw musisz wpaść na pomysł, później gromadzisz materiały.
Chyba nikt z czytelników nie jest świadomy ile czasu i energii poświęciłam, szukając odpowiedniej formy,
Później odpowiedni przepis, ciasto masa... Gotowe?
Nie jeszcze najważniejsze!
Jak ozdobić, aby się spodobało, a przy tym aby nie zniszczyć...
Bardzo cieszy!
Mnie? - satysfakcja
Najbardziej ucieszyło obdarowanego :)
piątek, 15 lutego 2013
Walentynki?
Walentynki... Wszędzie o nich głośno, w telewizji, radiu, wystawy sklepowe kipiące tandetnymi, kiczowatymi sercami? I tylko po to aby przez ten jeden dzień zarobić. Na wszystkim robi sie teraz biznes. A wystarczy tak niewiele aby ucieszyć drugą osobę...
Walentynki to nie pluszowy miś... Gest przyjemny, ale jeśli naprawdę kochają się dwie osoby, to dla nich walentynki trwają całe życie. Warto naprawdę pomyśleć o drugim człowieku
Dlaczego obłudnie stajemy się inni w ten jeden dzień?
...
A teraz? niespodzianka! Oto prezent dla mojego "Walentynka", Torcik czekoladowo murzynkowy, własnoręcznie pieczony i zdobiony.
A jutro, albo w najbliższym czasie ukarze się prezent, który dostałam od mojego "Walentynka"
Walentynki to nie pluszowy miś... Gest przyjemny, ale jeśli naprawdę kochają się dwie osoby, to dla nich walentynki trwają całe życie. Warto naprawdę pomyśleć o drugim człowieku
"Bo miłość, bardziej niż słów, potrzebuje współobecności"
Dlaczego obłudnie stajemy się inni w ten jeden dzień?
...
A teraz? niespodzianka! Oto prezent dla mojego "Walentynka", Torcik czekoladowo murzynkowy, własnoręcznie pieczony i zdobiony.
A jutro, albo w najbliższym czasie ukarze się prezent, który dostałam od mojego "Walentynka"
| Auror: Urszula P. Własność blogera, wszelkie prawa zastrzeżone! |
Subskrybuj:
Posty (Atom)
