niedziela, 21 lutego 2016

Tkaniny

Maki

sobota, 20 lutego 2016

Szukamy pracy, zmiany i inny charakter bloga

Dawno nie pisałam, widzę tu pewne braki, potrzebę sformatowania, a także zmiany charakteru bloga.
Nie będę w nim wylewała szczegółów z mojego prywatnego życia, ponieważ nie jest to miejsce do tego (jak dawniej to było). Okazuje się, że internet jest kopalnią personalnej wiedzy  przez nieopatrzny post, czy ruch bardzo łatwo można skrzywdzić siebie lub kogoś. Dlatego także sama będę uważać na to co piszę i o kim. Jeżeli zaś zdecyduję się opisać jakąś w moim mniemaniu dziwną, absurdalną sytuację, to będzie to szczerą prawdą.


Blog będzie w dużej mierze ukierunkowany na sztukę artystyczną - przez ostatni rok stałam się arte-terapeutką :), na razie poszukuję pracy i kończę studia.


Bardzo ciężko jest o pracę w zawodzie, mimo to nie uważam moich wyborów za złe. Były one jak najbardziej trafione, ponieważ kończąc każdy z wybranych prze zemnie kierunków, nadal pozostaję sobą. Znam swoją wartość i swojej pracy. Niestety jednak, podczas przyjęć do pracy króluje przede wszystkim nepotyzm, jeśli niema się "pleców", bądź znajomości to daleko się nie zajdzie.
Wielokrotnie spotykam się z sytuacjami, gdzie są otwarte drzwi na pracowników, po czym okazuje się, że np. wynagrodzenie jest niewspółmierne z wykonywaną pracą (często mniej niż średnia krajowa i umowa zlecenie), inne sytuacje wskazują na poszukiwanie pracowników ze względu na mobbing.


Szczytem wszystkiego była pewna rozmowa telefoniczna z informacją zwrotną, po rozmowie o pracę, na której mi bardzo zależało! O tym w następnym poście.

czwartek, 29 stycznia 2015

Moje tęsknoty...

Nie pisałam, fakt. Co się stało, byłam szczęśliwa, Jestem

Piotr....

Zadufany w sobie wariat, którego kocham.... Kocham Prawda.... Tak na prawdę biedny samotny człowiek. Samotny i stłamszony, żyje spłacając długi swoich rodziców, nie umie żyć, przeciwstawić się, jest zamknięty niczym niewolnik XXI wieku. Najgorsze jest to, że nie umie podjąć męskiej decyzji i zamknąć drzwi z drugiej strony, pójść na swoje, obronić się, dostać prace, znaleźć mieszkanie. Nawet pieniądze są mu zabierane, za pracę nie dostaje należnych gratyfikacji, a jego matka jest hipokrytką. Niby chce aby się usamodzielnił, obronił... ale zamyka go w domu, odcina od świata. A On? odpiera wszelką możliwość pomoc, jak tłumaczy: "Jakby nie było, to moja matka, Ona mnie urodziła".

A Ja?

Ja chciała bym stałości, prawdziwości... Być z kimś, a nie obok... i nie rywalizować z głupszymi i mniej wykształconymi ode mnie. Prościej? Tęsknię za prawdziwą miłością i za Nim...

sobota, 11 stycznia 2014

This is the life


Dla czytelników, teraz będę częściej. Życie powoli zaczyna się układać. Jak będzie dalej? zobaczymy.
Na razie są egzaminy i sesja. Wyjątkowo trudno w tym semestrze!!! Wynika to z tego że mam chyba więcej czasu i ciężko jest mi się zorganizować.

niedziela, 20 października 2013

Jest tylko tępy ból istnienia...

Dla Was perełka na dobranoc... Osobiście dla mnie zapiera dech w piersiach... Jakie to mądre i autentyczne, nie widzieliśmy się już 20 dni.. tak po prostu tęsknię




Północ nie daje snu tej nocy
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy

I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia

Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę

Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze










piątek, 13 września 2013

Dziękuję za Twój Dar


Gdy kolejny dzień szaleństwem zmęczy się,
gdy odejdzie znów drażniący miasta zgiełk.
Jak co wieczór w Twoim cieple skryje się,
aby znów dla Ciebie pisać wiersz.

Dzięki za Twój dar,on sprawia,że z każdym
dniem bezpieczniej czuję się
Dzięki za to,że dobrze czy źle,
sobą wciąż obdarowujesz mnie

Nie wielu dane jest w swym cieple leczyć się
Celebrować wciąż jak święto każdy dzień.
W oczach czytać to,co drugi mówić chce,
mieć to szczęście,że ktoś obok jest..
                                                                                   (Bogusław Mec)


środa, 11 września 2013

Piotr...

Od moich ostatnich majowych wpisów wiele się zmieniło, tak wiele się działo, że nie miałam głowy do pisania!!!
Obroniłam się w lipcu i zarekrutowałam się na studia magisterskie, oraz Artyterapię. Będę miała od października dużo nauki.

W życiu osobistym... Hm... Okazało się że to nie była miłość. A może? w każdym razie jak wytłumaczyć wszystko po kolei? tak aby się nie zgubić i nie zakręcić w  opowieści o tym co się przeżyło? W czerwcu odbywał się w Krakowie Festiwal Zaczarowanej Piosenki, organizowany przez fundację Anny Dymnej Mimo Wszystko. Zostałam zaproszona przez Piotra...
       Piotr... Prawnik z wykształcenia, 26 lat, wolontariusz, poznany w DPSie... oczytany, umiejący tańczyć, mający zakorzenienie w rodzinie, oraz fundamenty wiary.... - KSIĄŻĘ Z BAJKI, IDEAŁ MĘŻCZYZNY... I w tedy wszystko się zaczęło. Tak naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia, już od pierwszego naszego spotkania oboje wiedzieliśmy...
Dużo mam do opisania. Wolny czas spędzamy razem, najczęściej na wycieczkach, na spacerach.

Andrzej, chyba się pogodził z Tym, że z nim nie jestem i nigdy nie będę, poważy problem który się pojawił, to taki że od sierpnia mieszka w moim mieście, z nadzieją że z nim będę...

Teraz wiem czym jest miłość... Miłość to: zaufanie, odpowiedzialność za drugą osobę oraz współdziałanie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne decyzje...
Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim, ważne jest to, że kochają się dwie osoby i nawzajem szanują.