piątek, 30 sierpnia 2013

Nieobecność...

Gdy gubię się w mieście
Już na skrzyżowaniu
Kiedy smutny jadę
W gorącym tramwaju



Gdy szarpię się w tłumie
Bo brak mi nadziei
Kiedy wszystko męczy
I tyle już dzieli



Wtedy rośnie w mych snach
Gałązka z Bieszczadów
Woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Bieszczadzkich Aniołów



Znalazłem ją kiedyś
Gdy byliśmy razem
Może anioł ją zgubił
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy leciał Bieszczadem



Gdy świat coraz większej
dostaje zadyszki
gdy od znajomych
nie przychodzą listy



Gdy w kawiarni mroczno
i kawa już zimna
zawsze są Bieszczady
więc rosną mi skrzydła



Znowu kwitnie w mych snach
gałązka z Bieszczadów
woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów



Szukam jej uparcie
w Bieszczadach się skryła
a kiedy ją znajdę
będziesz ze mną miła

           (SDM - Bieszczadzka gałązka)

czwartek, 23 maja 2013

...

Boję się zaufać, zbyt wiele mnie to kosztuje. Nie umiem się zmienić. Nie chcę nikogo skrzywdzić. Nie mogę oceniać nikogo. Czuję się czarowana, ale nie dam się owinąć wokół palca... Myślę, że ktoś mnie oszukuje...

poniedziałek, 20 maja 2013

Fragment listu..

 Drogi...
Najgorsze jest oczekiwanie, oczekiwanie na moment, kiedy znów przyjedziesz, kiedy znów na dworcu ukradkiem pocałujesz mnie w szyję. Na chwilę, kiedy znów będziemy razem. Kiedy będzie można pójść razem na spacer, na chwilę rozmowy. Co z tego że widzę Cię na skypie? Czekam na moment, kiedy mnie przytulisz, kiedy znów połączą się nasze usta. I oboje zastygniemy z myślą, aby ta chwila została na zawsze... A później i tak wyjedziesz. ale i tak czekam, czekam z nadzieją, że kiedyś zostaniemy razem na zawsze.
Życie nadzieją, że w końcu Będziesz dodaje mi sił...

piątek, 17 maja 2013

...

Mieszane uczucia. Czuję się okłamywana... :( czuję jakby było coś, o czym ja nie mogę wiedzieć, czuję wielką tajemnicę... Może źle wybrałam? Zastanawiam się czy nie jestem traktowana jak zabawka. Zabawka jest na chwilę, później w najlepszym wypadku zostaje odłożona na półkę, lub wyrzucona. Bardzo się boję takiej sytuacji, boję się że tak znów będzie...

poniedziałek, 13 maja 2013

...

Słucham właśnie malinowego lata. Jestem bardzo zdenerwowana, może nie zdenerwowana, lecz zawiedziona. A jednak czuję pokój w sercu... Dziwne

niedziela, 12 maja 2013

Aby miłość nie ostygła...

Ojej, dziś mam blogowy dzień :)


Wyznanie


 Malinowe lato - SDM

Tak lekko płynie w nas to lato
jakby biedronki nim powoziły
w zaprzęgu jeszcze polne kwiaty
lekko schylają się do zimy

Ty zapatrzona w malin krople
co z lipca jeszcze nie ostygły
płynę za tobą wnet na oślep
ustami zbieram twe maliny

Bronisz mi trochę jak przez mgłę
i zasłaniasz od wiatru ręką
dopiero później przyjdzie nam odpocząć
znów zejść na naszą ziemię świętą 

Droga...

Idąc każdego dnia do przodu podejmujemy bardziej lub mniej odpowiedzialne decyzje. Każdego dnia szukam swojego powołania, będąc z ludźmi codziennie odkrywam je na nowo.
Dzisiaj, podjęłam kilka dojrzałych i odpowiedzialnych decyzji. Jak potoczy się moje życie dalej? Tego nie wiem, pojadę na misje do Afryki, jeszcze nie wiem czy jak skończę studia, a może na 5 roku? Wiem że pojadę. Czy założę rodzinę? Tego nie wiem. Spotkałam miłość swojego życia, ale może lepiej służyć Bogu? Jakie jest moje powołanie?
Odkrywam je każdego dnia...