niedziela, 20 października 2013

Jest tylko tępy ból istnienia...

Dla Was perełka na dobranoc... Osobiście dla mnie zapiera dech w piersiach... Jakie to mądre i autentyczne, nie widzieliśmy się już 20 dni.. tak po prostu tęsknię




Północ nie daje snu tej nocy
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy

I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia

Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę

Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz