Nie pisałam, fakt. Co się stało, byłam szczęśliwa, Jestem
Piotr....
Zadufany w sobie wariat, którego kocham.... Kocham Prawda.... Tak na prawdę biedny samotny człowiek. Samotny i stłamszony, żyje spłacając długi swoich rodziców, nie umie żyć, przeciwstawić się, jest zamknięty niczym niewolnik XXI wieku. Najgorsze jest to, że nie umie podjąć męskiej decyzji i zamknąć drzwi z drugiej strony, pójść na swoje, obronić się, dostać prace, znaleźć mieszkanie. Nawet pieniądze są mu zabierane, za pracę nie dostaje należnych gratyfikacji, a jego matka jest hipokrytką. Niby chce aby się usamodzielnił, obronił... ale zamyka go w domu, odcina od świata. A On? odpiera wszelką możliwość pomoc, jak tłumaczy: "Jakby nie było, to moja matka, Ona mnie urodziła".
A Ja?
Ja chciała bym stałości, prawdziwości... Być z kimś, a nie obok... i nie rywalizować z głupszymi i mniej wykształconymi ode mnie. Prościej? Tęsknię za prawdziwą miłością i za Nim...
czwartek, 29 stycznia 2015
sobota, 11 stycznia 2014
This is the life
Dla czytelników, teraz będę częściej. Życie powoli zaczyna się układać. Jak będzie dalej? zobaczymy.
Na razie są egzaminy i sesja. Wyjątkowo trudno w tym semestrze!!! Wynika to z tego że mam chyba więcej czasu i ciężko jest mi się zorganizować.
niedziela, 20 października 2013
Jest tylko tępy ból istnienia...
Dla Was perełka na dobranoc... Osobiście dla mnie zapiera dech w piersiach... Jakie to mądre i autentyczne, nie widzieliśmy się już 20 dni.. tak po prostu tęsknię
Północ nie daje snu tej nocy
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy
I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia
Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę
Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze
Każe rozmawiać z gwiazdami
Komar upija się mą krwią
Piszczy do ucha głupie sprawy
I nie ma metafizyki w tę noc
Jest tylko tępy ból istnienia
Księżyc jak krążek starej płyty
Której od dawna nikt nie zmienia
Chodzę po domu jak po klatce
Piję kolejną szaloną herbatę
Komar piłuje cienki krzyk
Dalej nade mną trzyma wartę
Modlić się trudno w taką noc
Ty wiesz najlepiej - Boże
Więc tylko można wyjść za próg
Kiedy poranne wstają zorze
piątek, 13 września 2013
Dziękuję za Twój Dar
Gdy kolejny dzień szaleństwem zmęczy się,
gdy odejdzie znów drażniący miasta zgiełk.
Jak co wieczór w Twoim cieple skryje się,
aby znów dla Ciebie pisać wiersz.
Dzięki za Twój dar,on sprawia,że z każdym
dniem bezpieczniej czuję się
Dzięki za to,że dobrze czy źle,
sobą wciąż obdarowujesz mnie
Nie wielu dane jest w swym cieple leczyć się
Celebrować wciąż jak święto każdy dzień.
W oczach czytać to,co drugi mówić chce,
mieć to szczęście,że ktoś obok jest..
(Bogusław Mec)
środa, 11 września 2013
Piotr...
Od moich ostatnich majowych wpisów wiele się zmieniło, tak wiele się działo, że nie miałam głowy do pisania!!!
Obroniłam się w lipcu i zarekrutowałam się na studia magisterskie, oraz Artyterapię. Będę miała od października dużo nauki.
W życiu osobistym... Hm... Okazało się że to nie była miłość. A może? w każdym razie jak wytłumaczyć wszystko po kolei? tak aby się nie zgubić i nie zakręcić w opowieści o tym co się przeżyło? W czerwcu odbywał się w Krakowie Festiwal Zaczarowanej Piosenki, organizowany przez fundację Anny Dymnej Mimo Wszystko. Zostałam zaproszona przez Piotra...
Piotr... Prawnik z wykształcenia, 26 lat, wolontariusz, poznany w DPSie... oczytany, umiejący tańczyć, mający zakorzenienie w rodzinie, oraz fundamenty wiary.... - KSIĄŻĘ Z BAJKI, IDEAŁ MĘŻCZYZNY... I w tedy wszystko się zaczęło. Tak naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia, już od pierwszego naszego spotkania oboje wiedzieliśmy...
Dużo mam do opisania. Wolny czas spędzamy razem, najczęściej na wycieczkach, na spacerach.
Andrzej, chyba się pogodził z Tym, że z nim nie jestem i nigdy nie będę, poważy problem który się pojawił, to taki że od sierpnia mieszka w moim mieście, z nadzieją że z nim będę...
Teraz wiem czym jest miłość... Miłość to: zaufanie, odpowiedzialność za drugą osobę oraz współdziałanie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne decyzje...
Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim, ważne jest to, że kochają się dwie osoby i nawzajem szanują.
Obroniłam się w lipcu i zarekrutowałam się na studia magisterskie, oraz Artyterapię. Będę miała od października dużo nauki.
W życiu osobistym... Hm... Okazało się że to nie była miłość. A może? w każdym razie jak wytłumaczyć wszystko po kolei? tak aby się nie zgubić i nie zakręcić w opowieści o tym co się przeżyło? W czerwcu odbywał się w Krakowie Festiwal Zaczarowanej Piosenki, organizowany przez fundację Anny Dymnej Mimo Wszystko. Zostałam zaproszona przez Piotra...
Piotr... Prawnik z wykształcenia, 26 lat, wolontariusz, poznany w DPSie... oczytany, umiejący tańczyć, mający zakorzenienie w rodzinie, oraz fundamenty wiary.... - KSIĄŻĘ Z BAJKI, IDEAŁ MĘŻCZYZNY... I w tedy wszystko się zaczęło. Tak naprawdę miłość od pierwszego wejrzenia, już od pierwszego naszego spotkania oboje wiedzieliśmy...
Dużo mam do opisania. Wolny czas spędzamy razem, najczęściej na wycieczkach, na spacerach.
Andrzej, chyba się pogodził z Tym, że z nim nie jestem i nigdy nie będę, poważy problem który się pojawił, to taki że od sierpnia mieszka w moim mieście, z nadzieją że z nim będę...
Teraz wiem czym jest miłość... Miłość to: zaufanie, odpowiedzialność za drugą osobę oraz współdziałanie, wspólne spędzanie wolnego czasu, wspólne decyzje...
Najważniejsze jest w tym wszystkim to, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim, ważne jest to, że kochają się dwie osoby i nawzajem szanują.
piątek, 30 sierpnia 2013
Nieobecność...
Gdy gubię się w mieście
Już na skrzyżowaniu
Kiedy smutny jadę
W gorącym tramwaju
Gdy szarpię się w tłumie
Bo brak mi nadziei
Kiedy wszystko męczy
I tyle już dzieli
Wtedy rośnie w mych snach
Gałązka z Bieszczadów
Woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Bieszczadzkich Aniołów
Znalazłem ją kiedyś
Gdy byliśmy razem
Może anioł ją zgubił
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy świat coraz większej
dostaje zadyszki
gdy od znajomych
nie przychodzą listy
Gdy w kawiarni mroczno
i kawa już zimna
zawsze są Bieszczady
więc rosną mi skrzydła
Znowu kwitnie w mych snach
gałązka z Bieszczadów
woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Szukam jej uparcie
w Bieszczadach się skryła
a kiedy ją znajdę
będziesz ze mną miła
(SDM - Bieszczadzka gałązka)
Już na skrzyżowaniu
Kiedy smutny jadę
W gorącym tramwaju
Gdy szarpię się w tłumie
Bo brak mi nadziei
Kiedy wszystko męczy
I tyle już dzieli
Wtedy rośnie w mych snach
Gałązka z Bieszczadów
Woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Bieszczadzkich Aniołów
Znalazłem ją kiedyś
Gdy byliśmy razem
Może anioł ją zgubił
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy leciał Bieszczadem
Gdy świat coraz większej
dostaje zadyszki
gdy od znajomych
nie przychodzą listy
Gdy w kawiarni mroczno
i kawa już zimna
zawsze są Bieszczady
więc rosną mi skrzydła
Znowu kwitnie w mych snach
gałązka z Bieszczadów
woła mnie na szlak
Bieszczadzkich Aniołów
Szukam jej uparcie
w Bieszczadach się skryła
a kiedy ją znajdę
będziesz ze mną miła
(SDM - Bieszczadzka gałązka)
czwartek, 23 maja 2013
...
Boję się zaufać, zbyt wiele mnie to kosztuje. Nie umiem się zmienić. Nie chcę nikogo skrzywdzić. Nie mogę oceniać nikogo. Czuję się czarowana, ale nie dam się owinąć wokół palca... Myślę, że ktoś mnie oszukuje...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

